po krykiecie przyszedł czas na POLO ....
Polo, gra rozgrywana konno na trawiastym boisku przez 2 czteroosobowe drużyny, których gracze dążą, używając długich kijów tzw. malletów, do umieszczenia w bramce przeciwnika drewnianej, białej kuli, wielkości pomarańczy.
Celem gry jest wbicie do bramki rywala (szerokość 7,32 m) piłki, za pomocą malleta. W grze uczestniczą dwie drużyny, liczące po 4 zawodników, rozgrywające mecz konno. Boisko o wymiarach 275 m x 183 m jest zazwyczaj trawiaste. W polo można grać również na boiskach o wymiarach 100 m x 50 m, wówczas jest to "arena polo", a gra się po 3 zawodników. W meczu rozgrywa się od 4 do 8 części trwających 7,5 minuty tzw. czakerów, 6,5 minut na arena polo. Między nimi są 3-minutowe przerwy, które zwykle wystarczają na zmianę konia. Zawodnik, grający w polo posiada zwykle 4 konie podczas meczu. Za każdym razem po wbiciu piłki do bramki, czyli zdobyciu ,,gola", zawodnicy zamieniają się połowami.
CDN....
sobota, 5 lutego 2011
piątek, 4 lutego 2011
czwartek, 3 lutego 2011
poniedziałek, 31 stycznia 2011
krykiet gra..... dla mnie jak retro
zrobiłem te zdjęcia gdzieś pod Warszawą ok 16 lat temu...a patrząc na nie wydają jak fotoretro.....
i z tego też powodu zamieściłem jako ciekawostkę sportową....
ciekawe czy ktoś u nas uprawia tą dyscyplinę.....jeśli ktoś wie ...to bardzo proszę o info....
może jeszcze kilka zdań o krykiecie....
Krykiet – sport drużynowy, w którym mecze rozgrywane są między dwiema drużynami po jedenastu zawodników. Pochodzi z Anglii, gdzie podobna gra była znana już na przełomie XIII i XIV wieku.
Mecze krykietowe rozgrywane są na trawiastym boisku o zbliżonym do owalnego kształcie, w środku którego znajduje się płaski pas (ang. pitch – dosłownie: "murawa") długości 20,12 m. Na końcach pasa ustawione są bramki (ang. wicket) – trzy wbite w ziemię drewniane słupki (ang. stump – dosłownie: "pniak", "kijek"). Gracz jednej z drużyn rzuca twardą piłkę z korka obłożonego skórą, o obwodzie 224-229 mm, w kierunku przeciwległej bramki, tak aby w nią trafić, a gracz drugiej drużyny (ang. batsman) broni jej przed uderzeniem za pomocą drewnianego kija.
Jeszcze jeden gracz z kijem (ang. non-striker) stoi w pobliżu gracza rzucającego (ang. bowler). Pozostali gracze z drużyny bowlera zajmują pozycje w owalu jako gracze z pola (ang. fielder). Celem gry jest zdobywanie runów, krykietowego odpowiednika punktów, przez batsmana i non-strikera.
to oczywiście duzy skrót .....a poza tym pomysł na przedstawienie kilku niszowych dyscyplin CDN.....
i z tego też powodu zamieściłem jako ciekawostkę sportową....
ciekawe czy ktoś u nas uprawia tą dyscyplinę.....jeśli ktoś wie ...to bardzo proszę o info....
może jeszcze kilka zdań o krykiecie....
Krykiet – sport drużynowy, w którym mecze rozgrywane są między dwiema drużynami po jedenastu zawodników. Pochodzi z Anglii, gdzie podobna gra była znana już na przełomie XIII i XIV wieku.
Mecze krykietowe rozgrywane są na trawiastym boisku o zbliżonym do owalnego kształcie, w środku którego znajduje się płaski pas (ang. pitch – dosłownie: "murawa") długości 20,12 m. Na końcach pasa ustawione są bramki (ang. wicket) – trzy wbite w ziemię drewniane słupki (ang. stump – dosłownie: "pniak", "kijek"). Gracz jednej z drużyn rzuca twardą piłkę z korka obłożonego skórą, o obwodzie 224-229 mm, w kierunku przeciwległej bramki, tak aby w nią trafić, a gracz drugiej drużyny (ang. batsman) broni jej przed uderzeniem za pomocą drewnianego kija.
Jeszcze jeden gracz z kijem (ang. non-striker) stoi w pobliżu gracza rzucającego (ang. bowler). Pozostali gracze z drużyny bowlera zajmują pozycje w owalu jako gracze z pola (ang. fielder). Celem gry jest zdobywanie runów, krykietowego odpowiednika punktów, przez batsmana i non-strikera.
to oczywiście duzy skrót .....a poza tym pomysł na przedstawienie kilku niszowych dyscyplin CDN.....
piątek, 28 stycznia 2011
ZABAWA POD STOŁEM
Milenka wnusia jest chora ...odwiedziła ją Tosia ...i zadziałała jak dobry lekarz....
mam nadzieję że szybciutko wyzdrowieje.....
mam nadzieję że szybciutko wyzdrowieje.....
wtorek, 25 stycznia 2011
kilka obrazków
niedziela, 23 stycznia 2011
Spacerkiem po Kazimierzu...
Trzy dni w Kazimierzu ...bez zgiełku i szumu turystycznego powstało kilka zdjęc...
a w pamieci dużo wspaniałych chwil spędzonych z ciekawymi i radosnymi ludzmi ....
a w pamieci dużo wspaniałych chwil spędzonych z ciekawymi i radosnymi ludzmi ....
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































